Miał gwarantować bezpieczeństwo, a stał się barierą nie do przejścia. Artykuł 39 Kodeksu pracy, czyli tzw. wiek ochronny, zamiast pomagać, często wypycha osoby 50+ z rynku. O tym paradoksie pisze Zuzanna Staszewska-Jedynasty na łamach Business Insidera.
W dyskusji nie mogło zabraknąć głosu Agnieszki Operhalskiej, współzałożycielki naszej Fundacji, która wyjaśnia, dlaczego obecne przepisy szkodzą obu stronom rynku pracy.
Ochrona, która… chroni przed zatrudnieniem W artykule analizujemy mechanizm, który sprawia, że doświadczeni kandydaci stają się dla firm „ryzykiem”:
- Pracodawcy boją się zatrudniać osoby zbliżające się do wieku ochronnego, wiedząc, że przez 4 lata nie będą mogli rozwiązać z nimi umowy – nawet jeśli sytuacja firmy drastycznie się zmieni.
- Firmy często zwalniają pracowników tuż przed wejściem w okres ochronny, by uniknąć usztywnienia kadr.
Głos naszej ekspertki: To system naczyń połączonych Agnieszka Operhalska zwraca uwagę na dramatyczne skutki tego mechanizmu dla kandydatów.
- Doświadczeni specjaliści, którzy wypadną z rynku, zderzają się ze ścianą.
- W tekście przytaczamy historię małej firmy, dla której brak elastyczności w zwolnieniu chronionego pracownika (mimo kryzysu) stał się barierą rozwoju, a wręcz walką o przetrwanie biznesu.
Czas na mądre rozwiązania
Business Insider omawia konkretne propozycje, takie jak opcjonalne „umowy przedemerytalne” czy elastyczny czas pracy, które mogłyby zastąpić sztywny zakaz zwolnień. Celem jest system, w którym wiek jest atutem, a nie obciążeniem prawnym.
„Starzenie się społeczeństwa to wyzwanie, ale i szansa. Jeśli stworzymy elastyczne przepisy, będziemy mogli wykorzystać potencjał osób 50+, zamiast pozwalać, by znikały z rynku pracy” – podsumowuje Agnieszka Operhalska
To ważny głos w debacie o koniecznych zmianach w prawie pracy. Polecamy lekturę całego materiału!
Czytaj cały artykuł na Business Insider: TUTAJ


